czwartek, 8 maja 2014

ROZDZIAŁ 2


W Wielkiej Sali dyrektor zaczął przemówienie. Jak zwykle ostrzegł i przepomniał, że wstęp na trzecie piętro jest zakazany. Następnie odbyła się uczta i Dumberdon kazał perfektom odprowadzić uczniów do dormitorium:
-za mną proszę, prędko
-może za rok i ja zostane perfektem
-możesz być pewna Hermiono napewno potrzebują kogoś takiego jak ty
-nie bądż śmieszny Ron, jeszcze zobaczysz
-na pewno
-mniejsza o to musimy zacząć zbierać składniki na nasz nowy eliksir
-ale jak?
-Harry może ty byś spróbował od Hagrida wziąć 25listków czerwonego mchu
-no mogę spróbować
a jak nie to ty Ron pójdziesz do zakazanego lasu na drógą częsc i go przyniesiesz
-no na pewno tam są wilkołaki
-no to niech się Harry postara no a ty Ron w tym samym czasie pójdziesz po śline Dracona
-ciekawe jak mam ją zdobyć
-nie wiem wymyśl coś a ja w tym czasie pójdę do zielarni i spróbuję wychodować trzy małe mangradory może będą za jakieś dwa tygodnie a śline będziemy w tym czasie podgrzewać no a mech rozdrabniać mam nadzieję że się nam uda. 
Harry poszedł do Hagrida po czerwony mech
-cześć Hagrid
-siema mały co tam?
-a nic steskniłem się
-ja też, potrzebujesz czegoś?mam dziś dobry humor
-na pewno?
-tak, wal śmiało
-no ok masz może 25listków czerwonego mchu
-jasne a po co ci?
-a po nic dasz?
-tak ale zmykaj
W tym samym czasie Ron
-cześć Malfoy
-czego Rudzielcu?
-znam nowy sposób rywalizacji
-jaki?
-na wydobycie jak największej ilości śliny
-wygram 

sobota, 26 kwietnia 2014

ROZDZIAŁ 1


Artur i Molly wraz z rodziną przybyli na peron 9i3/4 godzinę przed odjazdem pociągu do Hogwartu. Harry Potter gdy zobaczył rodzinę Wesleyów od razu do nich pobiegł i przywitał się. Molly zobaczyła że za 20 minut odjeżdża pociąg porzegnała się z dziećmi i Harrym a Artur otarł łzy wzruszenia że musiał porzegnać się z dziećmi i chłopcem który przeżył spotkanie z tym którego imienia nie wolno wymawiać. Gdy wszyscy zajeli miejsca pojawił się Draco, który jak zwykle zaczął im dokuczać i wtedy pojawiła się Hermiona. Draco bardzo się wystraszył ponieważ Hermiona zna chyba najwiecej zakleć na świecie.Panna Grenger zagadała:
-cześć co tam u was?
-a nic ciekawego lepiej opowiedz co u Ciebie?
-no właśnie ostatnio mama kupiła mi książkę z eliksirami i jest jeden jak dowiedzieć się wszystkiego co chcemy od Dracona wykorzystamy go po jakiś dwóch tygodniach w szkole.Jest bardzo skąplikowany ale mam nadzieję że nam się uda.Czytałam że jak Nicolas Flamel chciał go zrobić to mu się nie udało. A co tam u Ciebie Harry?Wszystko dobrze?Jesteś taki strasznie blady czemu?
-Bo ostatnio też czytałem o tym eliksiże co Nicolasowi sie nie udał a wiesz nie chcę wylecieć ze szkoły za taki wybryk.Rodzice na pewno chcieliby abym uczył się jak najdłużej.
-no lepiej ubierajcie czarne szaty za raz wysiadamy już prawie Hogwart.Cieszycie się?
-no jasne kto by się nie cieszył 
-ja wolałabym moją Nore
-Ginny zobaczysz już jesteś duża będzie fajnie a w dodaku jesteś w Gryfindorze.
-no tak zaraz wysiadamy
Gdy pociąg się zatrzymał nagle z wagonów wylęły się tłumy uczniów i dało sie usłyszeć cichutki głos pani Magdonagal.
-za mną proszę predko zaraz profesor Dumberdon zacznie przemówienie prędko.
I juz jesteśmy w Hogwardzie.